Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poza Tokajem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poza Tokajem. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 czerwca 2026

Mosel Terroir Riesling 2024 – budżetowy riesling z niemieckiej Doliny Mozeli

Dolina Mozeli to jeden z najpiękniejszych i najbardziej ekstremalnych regionów winiarskich Europy, a mozelskie rieslingi przez wielu uważane są za najlepsze wina na świecie. Jest w tym sporo prawdy, gdyż wina z tego szczepu charakteryzuje bardzo atrakcyjny profil sensoryczny i zazwyczaj dają konsumentowi dużo pozytywnych wrażeń. W każdym razie ja na nieudanego rieslinga nie trafiłem. W ostatnim czasie na półkach Lidla zagościł Mosel Terroir Riesling 2024 w wersji trocken (wytrawne). Jeśli lubicie wina z charakterem, ta etykieta na pewno Was zainteresuje.


Mosel Terroir Riesling 2024 (fot. własna)

Barwa czysta, bladosłomkowa z delikatnymi, młodzieńczymi, zielonkawymi refleksami. Nos uderza falą chrupkich owoców z sadu – zielonego jabłka i twardej białej brzoskwini. Po zakręceniu kieliszkiem wino emanuje cytrusami: skórka z limonki, soczysta cytryna oraz chłodny akcent wilgotnego łupka. W ustach wino jest lekkie (11,5% alkoholu), ale ma dobrą  strukturę. Od pierwszego łyku uderza wyrazista kwasowość, która błyskawicznie pobudza ślinianki. Smak idealnie goni zapach – mamy tu mnóstwo zielonego jabłka, soku z limonki i przyjemną, grejpfrutową goryczkę na finiszu z lekkim mineralnym posmakiem. Mosel Terroir Riesling 2024 mocno schłodzony (8-10°C) to idealny kompan na upalne popołudnia solo, ale tylko dla fanów wysokiej kwasowości. Sprawdzi się znakomicie z sałatkami z cytrusowym dressingiem, pieczoną rybą, owocami morza czy lekkimi daniami kuchni azjatyckiej.  

 
Mosel Terroir Riesling 2024 (fot. własna)

Za winem stoi Pamona Cellars GmbH. To nie jest tradycyjna, mała winnica, lecz wyspecjalizowaną marka handlową o globalnym zasięgu. Firma ma swoją siedzibę w winiarskim sercu regionu, w Bernkastel-Kues pod adresem Bornwiese 6. Jest to dokładnie ten sam adres, pod którym działa Moselland – największa spółdzielnia winiarska w regionie Mozeli i jedna z największych w całych Niemczech. Pamona Cellars funkcjonuje w tym układzie jako oficjalne ramię handlowe i dystrybucyjne odpowiedzialne za butelkowanie oraz eksport dedykowanych linii win na rynki zagraniczne (w tym do Polski). Wykorzystując potężne zaplecze przetwórcze i skup winogron od setek lokalnych plantatorów z całej Mozeli, winiarnia skupia się na tworzeniu win nowoczesnych, czystych odmianowo i bardzo powtarzalnych. Ich flagowym produktem są właśnie Rieslingi reprezentujące klasyczny, mineralno-owocowy styl tego chłodnego regionu, oferowane w bardzo przystępnej relacji jakości do ceny. I taki dokładnie jest ten riesling, dobry i tani. W cenie 19,99 zł warto bezwzględnie. Moja ocena 3/5, a uwzględniając relację jakości do ceny to nawet 4/5. 

Źródło wina: zakup własny

Skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.
 

czwartek, 7 marca 2019

Poza Tokajem: Nyakas Rosé 2017 - w oczekiwaniu na węgierskie lato


Początek marca to nie jest czas na wino różowe, ale od czasu do czasu można złamać utarte schematy i sięgnąć po lampkę węgierskiego rosé, co też uczyniłem kilka dni temu. Chociaż nie jestem miłośnikiem tego segmentu rynku winiarskiego to przyznaję, iż w poszukiwaniu ochłody podczas gorącego węgierskiego lata warto rozważyć "różową opcję". Jeżeli planujecie wakacyjny wyjazd do bratanków i lubicie wino to zdecydowanie polecam Nyakas Rosé 2017. Nyakas Pince to producent z niewielkiego regionu winiarskiego Etyek-Buda (5632 ha), położonego na granicy Budapesztu. Jego winnice zajmują areał 187 ha, z czego 88% powierzchni to nasadzenia szczepów białych, a 12% czerwonych. Roczna produkcja sięga 14 000 hl wina. Nyakas Pince pozycjonuje się jako producent przyjemnych, aromatycznych, świeżych, lekkich, reduktywnych win marketowych, przeznaczonych do szybkiego spożycia.

Nyakas Rosé 2017 
(fot. własna)

Nyakas Rosé 2017 to kupaż czterech odmian winorośli: Kékfrankos, Pinot noir, Kadarka i Merlot. Barwa łososiowa, głęboka. Nos czysty, kwaskowo-owocowy z intensywnymi aromatami poziomki, kwaśnej wiśni i czerwonej porzeczki. Usta to przede wszystkim orzeźwiająca, wibrująca kwasowość delikatnie przełamana niewielką ilością cukru resztkowego, okraszona nutami poziomki, maliny i czerwonej porzeczki. Pomimo lekkości i rekreacyjnego charakteru finisz jest długi cytrusowy. Wino jest chrupkie, idealnie zbalansowane, krystalicznie czyste. Idealne na gorące węgierskie lato. Kolejną zaletą jest niewygórowana cena, która oscyluje w zakresie 1299–1499 forintów (18-21 złotych). Nyakas Rosé to wino łatwo dostępne na Węgrzech. Można je nabyć w supermarketach Auchan i Tesco, ale też w dyskontach jak np. Penny Market. Wino sprawdzone podczas węgierskich upałów, nigdy mnie nie rozczarowało. Pomimo, iż jest to produkt masowy to jednak trzyma jakość, znakomicie odświeża i daje sporo przyjemności. Przyznaję mu za to w pełni zasłużoną notę 4/5.

Moja amatorska skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.