Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mád. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mád. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 marca 2023

Maison aux Pois Furmint 2020 – klasyka w nowoczesnym wydaniu

Maison aux Pois to stosunkowo nowy projekt winiarski, za którym stoi Gábor Kulcsár – przedsiębiorca rolny z Debreczyna. Podstawowy biznes jakim jest uprawa grochu musi przynosić spore dochody, skoro rodzina postanowiła kilka lat temu zakupić 4,5 ha ziemi w stanowiskach Betsek, Holdvölgy i Urbán, z których pierwsze i trzecie uznane są za prestiżowe. Siedziba winiarni znajduje się w miejscowości Mád przy Rákóczi utca 7 i mieści się w zabytkowym Máriássy-ház, który przez lata popadał w ruinę, a obecnie zyskał nowe życie.

Gábor Kulcsár - właściciel Maison aux Pois 
(fot. pochodzi z facebook'owego profilu producenta)

Maison aux Pois to z pewnością projekt mocno przemyślany, drobiazgowo zaplanowany i na swój sposób oryginalny. Wiele przyjętych rozwiązań odbiega od przeciętnych tokajskich standardów. Zwraca uwagę nazwa winiarni Maison aux Pois (Dom Grochu), która zdecydowanie nie kojarzy się z Tokajem, ani też z Węgrami. Podobnie etykiety win, na których widnieją kwiaty grochu, jakkolwiek estetycznie zaprojektowane, nawiązują do podstawowego biznesu właściciela, a nie do tradycji regionu. Spośród tokajskich odmian Gábor Kulcsár stawia przede wszystkim na furminta i w niewielkim stopniu na hárslevelű. W winnicach Maison aux Pois znajdziemy także spore nasadzenia sauvignon blanc, którego coraz częściej można spotkać w regionie, chociaż wina z niego wytworzone zgodnie z przepisami apelacyjnymi nie mogą być oznaczone jako tokajskie.

Maison aux Pois Furmint 2020
(fot. własna)

W ofercie winiarni znajdziemy podstawowe wina jednoodmianowe  i kupaż furminta z sauvignon blanc w cenie 3 300 forintów (41 zł), jednoparcelowe furminty z wyselekcjonowanych gron za które zapłacimy 5 500 forintów (69 zł) z parceli Holdvölgy; 7 700,00 forintów (96 zł) ze stanowiska Betsek; najdrożej wycenione są wina z działki Urbán, gdzie należy przygotować się na wydatek rzędu 9 500,00 forintów (119 zł). W ofercie producenta znajdują się obecnie dwa wina słodkie. Late harvest w cenie 5 500 forintów (69 zł) oraz szamorodni za 9 500 forintów (119 zł).

Maison aux Pois Furmint 2020
(fot. własna)

Furmint 2020 to podstawowe wino z oferty Maison aux Pois, które fermentowało w stalowych zbiornikach, po czym dojrzewało w drewnianych beczkach przez okres około 6 miesięcy. Posiada jasną, przejrzystą, bladozieloną barwę, typową dla szczepu. Znajdziemy w nim średnio intensywne, czyste aromaty grejpfruta, brzoskwini i gruszki. W ustach wytrawne, mineralne, ale też z ładnym wyrazistym owcem grejpfruta, zielonego jabłka, limonki, brzoskwini, gruszki, z lekkim akcentem ziołowym i delikatną słonością. Wino o średniej budowie i dobrej koncentracji z zaznaczoną, aczkolwiek nieprzesadną kwasowością (6,6 g/l) przełamaną delikatnym cukrem resztkowym (5,2 g/l), co zapewnia dobrą równowagę. Finisz długi, cytrusowy (grapefruit/limonka). Maison aux Pois Furmint 2020 jest przyjemny, nowoczesny, rzeźki, krystalicznie czysty, precyzyjnie zrobiony, może nazbyt techniczny i co ważne nieprzebeczkowany. Mnie się podoba i na początek daję mu ocenę 3,5/5,0. Z pewnością warto bliżej przyjrzeć się Maison aux Pois i spróbować bardziej ambitnych win z oferty tej winiarni.

Moja amatorska skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.

Źródło wina:
Zakup własny

niedziela, 27 listopada 2022

Tokaj Classic Late Harvest 2011 – niemłody słodki Tokaj od muzyków z Wiesbaden

Winiarnia Tokaj Classic z siedzibą w Mád to nieco egzotyczny projekt, którego twórcami są Martin Schneider, Carl-Gustav Settelmeier i Andras Bruhacs - trzej emerytowani muzycy klasyczni z Wiesbaden. Ostatni z wymienionej trójki jest Węgrem, zaś jego żona Phyllis Amerykanką. O ile panowie Schneider i Settelmeier w Mád  pojawiają się rzadko, to państwo Bruhacs zaglądają regularnie do swojej winiarni. Na miejscu doglądaniem posiadłości, winnic i produkcją wina zajmuje się były burmistrz  Mád  - Imre Galambosi.  

 
Z Phyllis i Andras'em Bruhacs w Tokaj Classic (fot. własna) 

Tokaj Classic to butikowa winiarnia, gdzie rocznie powstaje około 25 000 butelek wina. Powierzchnia nasadzeń wynosi 6,4 ha w bardzo dobrych, prestiżowych stanowiskach jak Kiraly, Betsek i Juharos. Winnice obsadzone są głownie furmintem - 4,3 ha, hárslevelű i sárgamuskotály zajmują odpowiednio 1,1 ha i 1 ha. Oferta win jest dość szeroka i zróżnicowana. Cena podstawowego wytrawnego furminta i żółtego muskata (sárgamuskotály) wynosi 4 000 forintów (48 zł), za jednoparcelowe wytrawne furminty z parceli Kiraly czy Betsek jak i za słodkie szamorodni zapłacimy 8 000 forintów (96 zł), zaś aszú w zależności od rocznika i zawartości cukru resztkowego to koszt od 12 000 do 50 000 forintów (od 144 zł do 600 zł). W ofercie Tokaj Classic znajdziemy także słodkie kupaże z późnego zbioru (5 000 forintów - 60 zł) oraz takie specjalności dla prawdziwych miłośników Tokaju jak essencia w cenie 120 000 forintów (1440 zł) za butelkę 0,375 l. Ceny mogą wydawać się wysokie, ale biorąc poprawkę na fakt, iż jesteśmy w Mád ja uznałbym je za średnie, adekwatne do oferowanej jakości.

Tokaj Classic Late Harvest 2011 (fot. własna) 

Tokaj Classic Late Harvest 2011 to kupaż złożony z furminta (65%), harszlevelu (30%) z odrobiną żółtego muscata (5%). Charakteryzuje go dojrzała, głęboka, ciemnożółta/jasnobursztynowa barwa, od razu widzimy, że mamy do czynienia z winem już nie najmłodszym. W nosie wyczujemy średniointensywne aromaty miodu i beczki oraz lakier do paznokci. Na drugim planie odnajdziemy zapach dojrzałej brzoskwini, moreli i odrobiny słodkiej gruszki. Nos sprawia wrażenie lekkiego utlenienia. W ustach znajdziemy nuty karmelu, miodu, wosku, beczki, nieco zakurzonej tokajskiej piwnicy, przypraw orientalnych, dojrzałej brzoskwini i moreli, suszonej pigwy i lekkiej pikantności. Dominuje słodycz (cukier resztkowy - 117 g/l), za którą próbuje nadążyć niezbyt wysoka kwasowość (6,1 g/l), pomimo tego wino nie sprawia wrażenia ciężkiego czy ulepkowego. Finisz średni miodowo-karmelowy z lekką goryczką. Wino dojrzałe, z cechami utlenienia na początkowym etapie. W mojej ocenie nie wyróżnia się ono niczym nadzwyczajnym, ale jest to bezsprzecznie solidny late harvest zasługujący na ocenę 3.5/5.0. 

O innych winach tego producenta przeczytacie na blogu LiterkiButelkiKilometry

Moja amatorska skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.

Źródło wina:
Zakup własny

niedziela, 4 września 2022

Kardos Tokaji Furmint 2018 – trzy lata później

Trzy lata temu zrecenzowałem na blogu wytrawnego furminta od Gabora Kardosa z tokajskiego Mad, dostępnego wówczas w sklepach sieci Biedronka. Delikatnie mówiąc niczym mnie nie zachwycił. Niedawno w odmętach dyskontowych półek znalazłem zabłąkaną, ostatnią już butelkę z tej dostawy w wyprzedażowej cenie poniżej 10 złotych. Postanowiłem zaryzykować i sprawdzić jak po latach w marketowych warunkach przetrwał ów przedstawiciel sztandarowej tokajskiej odmiany.

 
Kardos Tokaji Furmint 2018 (fot. własna)

Barwa jasnosłomkowa. Nos niezbyt intensywny, ale czysty i przyjemny, z aromatami polnych ziół, zielonego jabłka i agrestu. W ustach wciąż nieco zielone, z nutami ziół, niedojrzałego jabłka, cytryny, niezbyt dojrzałej brzoskwini, białego grejpfruta i odrobiny gruszki. Finisz grejpfrutowy z przyjemną goryczką. Wino nic nie straciło na kwasowości, która wciąż prezentuje się na średnim poziomie, zapewniając dobry balans.

 
Kardos Tokaji Furmint 2018 (fot. własna)

Kardos Tokaji Furmint 2018 obecnie prezentuje się znacznie lepiej. Z czasem poprawił się balans, goryczka już nie przeszkadza. Pozostały dawne mankamenty jak niska koncentracja i niedojrzała owocowość. Niemniej jednak wino dobrze przetrwało kilkuletnią obecność na marketowej półce i dzisiaj sprawia zdecydowanie lepsze wrażenie. Podwyższam zatem moją ocenę do 3,0/5,0.

Moja amatorska skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.

Źródło wina:
Zakup własny



niedziela, 29 maja 2022

Kardos Late Harvest 2017 – sympatyczny słodziak za nieduże pieniądze

Kardos Late Harvest 2017 to słodkie wino z późnego zbioru wytworzone z klasycznych tokajskich odmian czyli furminta, hárslevelű, sárga muskotály. Barwa żółta, przechodząca w jasnozłotą. W nosie średnio intensywne lecz krótkotrwałe aromaty miodu oraz dojrzałych owoców tropikalnych, głównie brzoskwini i moreli. Usta znacznie bardziej interesujące, ze sporą dawką cukru resztkowego i wyraźną, ale nieprzesadnie wysoką kwasowością. Wino prezentuje ładne nuty dojrzałych owoców brzoskwini, moreli, soczystego ananasa, pieczonego jabłka, odrobiny figi i miodu. Finisz średnio długi, owocowy z delikatną goryczką.

 

Kardos Late Harvest 2017 (fot. własna)

W rezultacie otrzymujemy bardzo przyjemne wino o średniej strukturze z niezłym balansem o ładnym owocowym charakterze i niskim alkoholu (10%). U producenta za to wino (pod etykietą Kardos Tündérmese) zapłacimy 2900 HUF (35 zł) , natomiast w węgierskim Aldi, przy odrobinie szczęścia możemy je nabyć za dużo bardziej przyjazną cenę 1700 HUF (20 zł). Mnie rocznik 2017 bardzo się podobał i mam poczucie, że w cenie 1700 forintów zrobiłem świetny zakup. Cena u producenta wydaje mi się nieco wygórowana. Rocznik 2018 wciąż jest dostępny w Winnicy Lidla w regularnej cenie 35 zł, która przy częstych promocjach spada do przedziału 26-28 zł. Moja ocena 3,0/5,0.


Skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.
 
Źródło wina:
Zakup własny.

sobota, 13 lutego 2021

Niedrogie musiaki z Tokaju cz. 3/3 - Szarka Pince Mádzoo 2019

Dénes Szarka to jeden z najbardziej zapracowanych ludzi w Tokajskim regionie winiarskim. Przez wiele lat był managerem i somelierem w prestiżowej, obecnie zamkniętej, restauracji Gusteau Kulináris Élményműhely w Mád, stanowiącej część lokalnego imperium winno-gastronomicznego Mád Goat Holding (Winiarnia Mád Wine, Hotel Botritis, Bar winny Első Mádi Borház, Gusteau Kulináris Élményműhely). Ale Dénes to przede wszystkim znakomity winiarz, który od lat tworzy własne wina pod szyldem Szarka Pince oraz użycza swoich umiejętności w charakterze enologa w pobliskiej winiarni Pelle Pince. Ponadto wraz z żoną Enikő prowadzą w Mád przytulny pensjonat Borbarát Vendégház oraz od niedawna mały gastronomiczny punkt Szarkaláb Bisztró, gdzie można nie tylko dobrze zjeść, ale i zdegustować wina tworzone przez Dénesa. 

 

 Szarka Pince Mádzoo 2019
(fot. własna)

 

Gospodarstwo winiarskie Dénesa nie jest duże. To tylko 2,5 ha upraw położonych w 5 stanowiskach z czego największe Sarkand (0,8 ha) oraz Juharos i Dancka (po 0,6 ha). Odmianowo dominuje furmint (2 ha), hárslevelű i sárgamuskotály stanowią jedynie niewielkie uzupełnienie (odpowiednio 0,2ha i 0,3 ha). Rocznie powstaje tu od 5 000 do 8 000 butelek Jak na tak małą powierzchnię upraw winiarnia oferuje dość szeroki wachlarz win. Spośród wytrawnych znajdziemy furminta (ilościowo największa pozycja) i harslevelu, a także ich warianty jednoparcelowe ze stanowiska Juharos. Nieco słodsza propozycja to przyjemny półwytrawny furmint Szarka „OFF DRY”. Szczególnie godne uwagi są słodkie wina z portfolio Szarka Pince, gdzie znajdziemy dwie pozycje, cuvée z późnego zbioru, bogate w botritis, niezwykle gęste i oleiste, z dużą zawartością cukru resztkowego (zazwyczaj 115-125 g/l) oraz 6 puttonowe aszú z imponującym cukrem resztkowym (200-230 g/l w zależności od rocznika).

 

Dénes Szarka w trakcie fascynującej opowieści o Tokaju
(fot. własna)

 

Podążając za modą na niedrogie tokajskie wina musujące w ofercie Dénesa pojawiło się saturowane CO2 Szarka Pince Mádzoo 2019. Jest to doskonale zbalansowany wytrawny kupaż furminta i hárslevelű o owocowym charakterze (zielone jabłko, gruszka, brzoskwinia) z mineralnym akcentem, odświeżającą kwasowością złamaną odrobiną cukru resztkowego. Umiarkowane musowanie dodaje mu sporo elegancji. Czysta przyjemność nie tylko na letnie upały. Jestem wielkim fanem wypośrodkowanych i zrównoważonych win Dénesa, dlatego Szarka Pince Mádzoo 2019 dostaje ode mnie 3,5/5. Winiarnia niestety nie ma importera w Polsce. Wino możecie kupić jedynie na Węgrzech w cenie 2000-2500 forintów (26-32 zł).

Źródło wina: zakup własny

Moja amatorska skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.