Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wino wytrawne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wino wytrawne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 czerwca 2026

Mosel Terroir Riesling 2024 – budżetowy riesling z niemieckiej Doliny Mozeli

Dolina Mozeli to jeden z najpiękniejszych i najbardziej ekstremalnych regionów winiarskich Europy, a mozelskie rieslingi przez wielu uważane są za najlepsze wina na świecie. Jest w tym sporo prawdy, gdyż wina z tego szczepu charakteryzuje bardzo atrakcyjny profil sensoryczny i zazwyczaj dają konsumentowi dużo pozytywnych wrażeń. W każdym razie ja na nieudanego rieslinga nie trafiłem. W ostatnim czasie na półkach Lidla zagościł Mosel Terroir Riesling 2024 w wersji trocken (wytrawne). Jeśli lubicie wina z charakterem, ta etykieta na pewno Was zainteresuje.


Mosel Terroir Riesling 2024 (fot. własna)

Barwa czysta, bladosłomkowa z delikatnymi, młodzieńczymi, zielonkawymi refleksami. Nos uderza falą chrupkich owoców z sadu – zielonego jabłka i twardej białej brzoskwini. Po zakręceniu kieliszkiem wino emanuje cytrusami: skórka z limonki, soczysta cytryna oraz chłodny akcent wilgotnego łupka. W ustach wino jest lekkie (11,5% alkoholu), ale ma dobrą  strukturę. Od pierwszego łyku uderza wyrazista kwasowość, która błyskawicznie pobudza ślinianki. Smak idealnie goni zapach – mamy tu mnóstwo zielonego jabłka, soku z limonki i przyjemną, grejpfrutową goryczkę na finiszu z lekkim mineralnym posmakiem. Mosel Terroir Riesling 2024 mocno schłodzony (8-10°C) to idealny kompan na upalne popołudnia solo, ale tylko dla fanów wysokiej kwasowości. Sprawdzi się znakomicie z sałatkami z cytrusowym dressingiem, pieczoną rybą, owocami morza czy lekkimi daniami kuchni azjatyckiej.  

 
Mosel Terroir Riesling 2024 (fot. własna)

Za winem stoi Pamona Cellars GmbH. To nie jest tradycyjna, mała winnica, lecz wyspecjalizowaną marka handlową o globalnym zasięgu. Firma ma swoją siedzibę w winiarskim sercu regionu, w Bernkastel-Kues pod adresem Bornwiese 6. Jest to dokładnie ten sam adres, pod którym działa Moselland – największa spółdzielnia winiarska w regionie Mozeli i jedna z największych w całych Niemczech. Pamona Cellars funkcjonuje w tym układzie jako oficjalne ramię handlowe i dystrybucyjne odpowiedzialne za butelkowanie oraz eksport dedykowanych linii win na rynki zagraniczne (w tym do Polski). Wykorzystując potężne zaplecze przetwórcze i skup winogron od setek lokalnych plantatorów z całej Mozeli, winiarnia skupia się na tworzeniu win nowoczesnych, czystych odmianowo i bardzo powtarzalnych. Ich flagowym produktem są właśnie Rieslingi reprezentujące klasyczny, mineralno-owocowy styl tego chłodnego regionu, oferowane w bardzo przystępnej relacji jakości do ceny. I taki dokładnie jest ten riesling, dobry i tani. W cenie 19,99 zł warto bezwzględnie. Moja ocena 3/5, a uwzględniając relację jakości do ceny to nawet 4/5. 

Źródło wina: zakup własny

Skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.
 

niedziela, 12 marca 2023

Maison aux Pois Furmint 2020 – klasyka w nowoczesnym wydaniu

Maison aux Pois to stosunkowo nowy projekt winiarski, za którym stoi Gábor Kulcsár – przedsiębiorca rolny z Debreczyna. Podstawowy biznes jakim jest uprawa grochu musi przynosić spore dochody, skoro rodzina postanowiła kilka lat temu zakupić 4,5 ha ziemi w stanowiskach Betsek, Holdvölgy i Urbán, z których pierwsze i trzecie uznane są za prestiżowe. Siedziba winiarni znajduje się w miejscowości Mád przy Rákóczi utca 7 i mieści się w zabytkowym Máriássy-ház, który przez lata popadał w ruinę, a obecnie zyskał nowe życie.

Gábor Kulcsár - właściciel Maison aux Pois 
(fot. pochodzi z facebook'owego profilu producenta)

Maison aux Pois to z pewnością projekt mocno przemyślany, drobiazgowo zaplanowany i na swój sposób oryginalny. Wiele przyjętych rozwiązań odbiega od przeciętnych tokajskich standardów. Zwraca uwagę nazwa winiarni Maison aux Pois (Dom Grochu), która zdecydowanie nie kojarzy się z Tokajem, ani też z Węgrami. Podobnie etykiety win, na których widnieją kwiaty grochu, jakkolwiek estetycznie zaprojektowane, nawiązują do podstawowego biznesu właściciela, a nie do tradycji regionu. Spośród tokajskich odmian Gábor Kulcsár stawia przede wszystkim na furminta i w niewielkim stopniu na hárslevelű. W winnicach Maison aux Pois znajdziemy także spore nasadzenia sauvignon blanc, którego coraz częściej można spotkać w regionie, chociaż wina z niego wytworzone zgodnie z przepisami apelacyjnymi nie mogą być oznaczone jako tokajskie.

Maison aux Pois Furmint 2020
(fot. własna)

W ofercie winiarni znajdziemy podstawowe wina jednoodmianowe  i kupaż furminta z sauvignon blanc w cenie 3 300 forintów (41 zł), jednoparcelowe furminty z wyselekcjonowanych gron za które zapłacimy 5 500 forintów (69 zł) z parceli Holdvölgy; 7 700,00 forintów (96 zł) ze stanowiska Betsek; najdrożej wycenione są wina z działki Urbán, gdzie należy przygotować się na wydatek rzędu 9 500,00 forintów (119 zł). W ofercie producenta znajdują się obecnie dwa wina słodkie. Late harvest w cenie 5 500 forintów (69 zł) oraz szamorodni za 9 500 forintów (119 zł).

Maison aux Pois Furmint 2020
(fot. własna)

Furmint 2020 to podstawowe wino z oferty Maison aux Pois, które fermentowało w stalowych zbiornikach, po czym dojrzewało w drewnianych beczkach przez okres około 6 miesięcy. Posiada jasną, przejrzystą, bladozieloną barwę, typową dla szczepu. Znajdziemy w nim średnio intensywne, czyste aromaty grejpfruta, brzoskwini i gruszki. W ustach wytrawne, mineralne, ale też z ładnym wyrazistym owcem grejpfruta, zielonego jabłka, limonki, brzoskwini, gruszki, z lekkim akcentem ziołowym i delikatną słonością. Wino o średniej budowie i dobrej koncentracji z zaznaczoną, aczkolwiek nieprzesadną kwasowością (6,6 g/l) przełamaną delikatnym cukrem resztkowym (5,2 g/l), co zapewnia dobrą równowagę. Finisz długi, cytrusowy (grapefruit/limonka). Maison aux Pois Furmint 2020 jest przyjemny, nowoczesny, rzeźki, krystalicznie czysty, precyzyjnie zrobiony, może nazbyt techniczny i co ważne nieprzebeczkowany. Mnie się podoba i na początek daję mu ocenę 3,5/5,0. Z pewnością warto bliżej przyjrzeć się Maison aux Pois i spróbować bardziej ambitnych win z oferty tej winiarni.

Moja amatorska skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.

Źródło wina:
Zakup własny

niedziela, 15 stycznia 2023

Stumpf Nagy-Eged Cabernet Sauvignon Grand Superior 2017 – szlachetny trunek z egerskiego Grand Cru

Moje zainteresowania skupiają się na Tokaju, ale żeby nie było nudno od czasu do czasu sięgam po etykiety z innych regionów Węgier. Dzisiaj udajemy się do Egeru zdegustować wytrawne czerwone wino, pochodzące z mało znanej w Polsce winiarni Stumpf, wytworzone z gron odmiany Cabernet Sauvignon. Jest to butelka klasy premium z najwyższej półki cenowej producenta. Jeszcze do niedawna nie pomyślałbym, że na moim blogu będę pisał o winach z Egeru, ale wygląda na to, że w przyszłości takich postów będzie więcej. Wynika to ze znaczącej poprawy ich dostępności w moim rodzinnym mieście, gdzie jeszcze do niedawna zakup porządnej egerskiej etykiety był w zasadzie niemożliwy. Sytuacja zmieniła się na lepsze niespełna dwa lata temu, kiedy lokalne Biuro Turystyczne Kris Tour poszerzyło swoją działalność o import win z tego kierunku. Oferta zważywszy na fakt, iż obejmuje zaledwie jeden region winiarski Węgier jest bogata i bardzo zróżnicowana. Obejmuje 54 etykiety od 7 producentów w zakresie cenowym od 20 zł 155 zł. Znajdziemy tu zarówno niedrogie powszednie wina marketowe, jak i poważne butelki od uznanych producentów. Moją uwagę od razu przykuła półka z produktami Stumpf Pincészet, gdzie prezentowało się 7 etykiet. Na początek wybrałem wino wytworzone z gron odmiany Cabernet Sauvignon z rocznika 2017, z prestiżowego stanowiska Nagy-Eged.

Péter Stumpf i dr János Stumpf
(fot. pochodzi z facebook'owego profilu Stumpf Pincészet)

Zanim przejdziemy do oceny samego wina warto poznać jego twórców. Stumpf Pincészet to rodzinna winiarnia prowadzona przez dr. Jánosa Stumpfa i jego syna Pétera. János dorastał w Hercegkút w regionie winiarskim Tokaj, stąd temat wina i winorośli nie był dla niego obcy. Po przeprowadzce do Egeru w 1991 roku podjął pracę jako lekarz pogotowia ratunkowego, ale już rok później wydzierżawił plantacje i równolegle do swojej pełnoetatowej pracy zaczął uprawiać winogrona i wytwarzać wino. Dzisiaj wraz z synem są właścicielami 20 hektarów gruntów w kilku winnicach regionu, z czego 9 hektarów uprawiają w najcenniejszym obszarze Egeru - winnicy Nagy-Eged. János przez lata zdobywał niezbędną wiedzę o odmianach, klonach, podkładkach, zwalczaniu szkodników i glebach. Eksperymentował, sadził odmiany węgierskie i międzynarodowe, ale głównym jego celem zawsze był wybór i sadzenie najlepszych klonów danych szczepów. Rozwój winiarni zdecydowanie przyspieszył, kiedy do ojca dołączył syn Péter, który ukończył studia jako inżynier energetyk i inżynier rolnictwa. Po studiach odbył roczny kurs w austriackim Krems, uzyskując stopień Weinmanagera. Dziś, ku zadowoleniu ojca, kieruje większością prac w winiarni. Priorytetem winiarni Stumpf jest utrzymanie jakości. Wydajność z hektara wynosi około 5 ton, aby ją uzyskać oprócz redukcji liczby pąków wykonuje się też regularne przerzedzanie (zielony zbiór). Wybór optymalnego czasu zbioru to pierwszy ważny krok w przetwórstwie. Kolejne kroki to obróbka i dojrzewanie w jak najbardziej naturalny sposób. Poza kontrolą temperatury i dodawaniem małych dawek siarki w winiarni nie stosuje się żadnej ingerencji. Po dojrzewaniu w drewnianych beczkach przez 3-6 miesięcy (wino białe) i 16-18 miesięcy (wino czerwone) wina butelkuje się bez klarowania. Po kilku miesiącach dojrzewania w butelce wprowadzane są do sprzedaży. 

 
Stumpf Pincészet - logotyp, który warto zapamiętać 
(fot. pochodzi z facebook'owego profilu Stumpf Pincészet)

Nagy-Eged to najbardziej prestiżowa parcela w regionie winiarskim Egeru, stąd wiele spodziewam się po tym winie, tym bardziej, że mamy do czynienia z wersją Grand Superior. I teraz ważna kwestia. Jeśli spojrzymy na etykiety win egerskich to zauważymy, że producenci przywiązują wielką wagę do nazwy tej parceli. Zajmuje ona nieproporcjonalnie dużo miejsca na etykiecie, tak aby kupujący zwrócili na nią uwagę. Dlaczego tak jest, już wyjaśniam. Podczas, gdy cały region winiarski Egeru rozciąga się na wulkanicznej, ryolitowej skale tufowej, to na górze Nagy-Eged, najwyżej położonym obszarze winnic na Węgrzech, znajduje się gleba wapienna. Im wyżej, tym gronom trudniej jest przetrwać, dlatego jagody są mniejsze, z proporcjonalnie większą ilością skórki niż miąższu. Wyższa zawartość garbników zapewnia lepszy smak i aromat, dlatego wina produkowane z owoców rosnących na górze Nagy-Eged są znacznie bardziej skoncentrowane, stąd wyższa jakość, ale i cena. Więcej o wzgórzu Eged możecie przeczytać tutaj.

Stumpf Nagy-Eged Cabernet Sauvignon Grand Superior 2017
(fot. własna)

A teraz zobaczmy co oferuje Stumpf Nagy-Eged Cabernet Sauvignon Grand Superior 2017. Barwa wina jest mocna, nieprzenikniona, głęboka, ciemnoczerwona z purpurowymi refleksami. Nos średnio intensywny, bogaty w aromaty jagody, jeżyny, ściółki leśnej i czekolady. W ustach wino jest gęste, w charakterze nieco likierowe, skoncentrowane, łagodne, wręcz jedwabiste z delikatną kwasowością, dość wyraźną słodyczą oraz gładkimi, miękkimi taninami. Dominują nuty mocno dojrzałych owoców leśnych, czarnej porzeczki, goździków, wanilii, słodkich przypraw, suszonych śliwek i ciemnej czekolady. Jakkolwiek zawartość alkoholu (16%) jest dość wysoka, to dzięki dużej koncentracji owocu i mocnej strukturze nie jest on aż tak bardzo odczuwalny, nie przeszkadza, a wręcz przyjemnie rozgrzewa. Finisz średnio długi, owocowo-przyprawowy. Wino w odbiorze jest bogate, złożone, bardzo przyjemne, łagodne, powiedziałbym nawet, że kobiece. Zdecydowanie godne polecenia. W mojej ocenie zasługuje na ocenę 4-4,5/5. Możecie je nabyć stacjonarnie w Gorlicach przy ul. Mickiewicza 3 lub w sklepie internetowym importera w rewelacyjnie niskiej cenie 90,00 zł.

Moja amatorska skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.

Źródło wina:
Zakup własny
 

niedziela, 4 września 2022

Kardos Tokaji Furmint 2018 – trzy lata później

Trzy lata temu zrecenzowałem na blogu wytrawnego furminta od Gabora Kardosa z tokajskiego Mad, dostępnego wówczas w sklepach sieci Biedronka. Delikatnie mówiąc niczym mnie nie zachwycił. Niedawno w odmętach dyskontowych półek znalazłem zabłąkaną, ostatnią już butelkę z tej dostawy w wyprzedażowej cenie poniżej 10 złotych. Postanowiłem zaryzykować i sprawdzić jak po latach w marketowych warunkach przetrwał ów przedstawiciel sztandarowej tokajskiej odmiany.

 
Kardos Tokaji Furmint 2018 (fot. własna)

Barwa jasnosłomkowa. Nos niezbyt intensywny, ale czysty i przyjemny, z aromatami polnych ziół, zielonego jabłka i agrestu. W ustach wciąż nieco zielone, z nutami ziół, niedojrzałego jabłka, cytryny, niezbyt dojrzałej brzoskwini, białego grejpfruta i odrobiny gruszki. Finisz grejpfrutowy z przyjemną goryczką. Wino nic nie straciło na kwasowości, która wciąż prezentuje się na średnim poziomie, zapewniając dobry balans.

 
Kardos Tokaji Furmint 2018 (fot. własna)

Kardos Tokaji Furmint 2018 obecnie prezentuje się znacznie lepiej. Z czasem poprawił się balans, goryczka już nie przeszkadza. Pozostały dawne mankamenty jak niska koncentracja i niedojrzała owocowość. Niemniej jednak wino dobrze przetrwało kilkuletnią obecność na marketowej półce i dzisiaj sprawia zdecydowanie lepsze wrażenie. Podwyższam zatem moją ocenę do 3,0/5,0.

Moja amatorska skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.

Źródło wina:
Zakup własny



niedziela, 22 maja 2022

Gizella Furmint 2018 – udane wino z gorącego rocznika


László Szilágyi – właściciel Gizella Pince zajmuje się winiarstwem od 2005 roku. Gospodaruje na kilkunastu parcelach o łącznej powierzchni 19 ha. Najważniejsze siedliska w posiadaniu Gizelli to Szent Tamás (0,4 ha) i Bomboly (2,3 ha) w Mád, Szil-völgy (4 ha), Barát (4,6 ha), Bige (1 ha), Deák (2,7 ha) w Tarcal, Kastély (2ha) oraz Medve (0,5 ha) w Bodrogkeresztúr. Pod względem uprawianych szczepów dominuje furmint – 11,4 ha; hárslevelű zajmuje 6,4 ha, a  Sárgamuskotály jedynie 1,2 ha. László Szilágyi to uznane nazwisko w Tokaju gwarantujące wysoką jakość win, zatem przekonajmy się jak smakuje podstawowy furmint z rocznika 2018 (w zasadzie furmint z 14% zawartością hárslevelű).

Gizella Furmint 2018
(fot. własna)

Rok 2018 w Tokaju był niezwykle gorący. Wielu winiarzy „przegapiło” optymalny moment zbioru, stąd w tym roczniku łatwo spotkać wina o zawartości alkoholu na poziomie 14% i powyżej. Celem uniknięcia tego problemu i osiągnięcia optymalnej równowagi Gizella Furmint 2018 został wytworzony z gron pochodzących z wielu parceli: Barát, Szil-völgy, Bige, Deák, Kastély, Bomboly, Medve oraz Szent Tamás. Grona zebrano ręcznie w okresie od 21 sierpnia do 14 września, wino zabutelkowano 25-26 lutego 2020 r. 


 
Gizella Furmint 2018 
(fot. własna)

Barwa jasnosłomkowa przechodząca w jasnożółtą. Nos dość intensywny, wyczujemy morską bryzę, przyprawy, aromaty kwiatowe i owocowe zdominowane przez gruszkę, brzoskwinię i pigwę. Usta pełne słonej mineralności, zielonego jabłka, średnio dojrzałej brzoskwini. Nuty owocowe i mineralne ładnie się komponują, a dość wysoka zawartość alkoholu (13,5%) nie jest odczuwalna. W recenzowanym winie tylko 10% jego zawartości zostało poddane winifikacji w nowych dębowych beczkach, a pozostała część w tankach ze stali nierdzewnej. Kwasowość chociaż mogłaby być wyższa (6,1 g/l) zapewnia odpowiedni poziom świeżości, a lekki cukier resztkowy (3,8 g/l) udanie ją równoważy. Finisz o średniej długości, raczej mineralny, słony niż owocowy, lekko pikantny. Wino jest ładnie skrojone, strukturalne, kompleksowe, a co ważne dla konsumenta smaczne i bardzo pijalne. Ocena 4.0/5.0

Skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.
 
Źródło wina:
Zakup własny.
 

Gizella Furmint 2018 na rynku polskim dostępny jest w Rafa Wino.
 

niedziela, 21 marca 2021

Zoltán Demeter Tokaj Dry Furmint 2017 – wzorzec podstawowego furminta od tokajskiego mistrza

Spacerując ulicą Rakoczego (Rákóczi útca) pełniącą rolę głównego deptaku w Tokaju wciąż napotkamy mało prestiżowe witryny sklepowe oferujące niskiej jakości wina w plastikowych pojemnikach, na które niestety popyt nie słabnie. W poszukiwaniu tych solidnych, bez uprzedniego umawiania się, możemy zaglądnąć do miejscowych winiarzy posiadających swoje piwniczki w centrum miasta i jego bezpośredniej bliskości. Do takich miejsc należą Winiarnia Himesudvar zlokalizowana przy ul. Józefa Bema (Bem József utca 2), lub Paulay Borhaz znajdująca się przy Hajdú köz 11 (boczna ulicy Rakoczego). Jednak bardziej zaawansowani miłośnicy Tokaju poszukują winnych doznań o najwyższej jakości, zazwyczaj niedostępnych „od ręki”. Spośród winiarzy, których oferta spełni najbardziej wyszukane wymagania należy wymienić takie nazwiska jak Zoltán Demeter (Demeter Zoltán Pincészet), István Balassa (Balassa Bor), László Szilágyi (Gizella Pince). Odwiedziny u wyżej wymienionych tokajskich mistrzów jeszcze przede mną, dlatego też w oczekiwaniu na koniec pandemii zapraszam do lektury notki poświęconej wytrawnemu furmintowi od Zoltána Demetera z rocznika 2017.

 

Zoltán Demeter Tokaj Dry Furmint 2017
(fot. własna)

Zoltán Demeter pochodzi z małego przygranicznego miasteczka Sátoraljaújhely. Jest absolwentem Akademii Ogrodnictwa w Budapeszcie, fachową wiedzę zdobywał także w Stanach Zjednoczonych, Francji i Wielkiej Brytanii. Od 1993 r. pracował dla kilku winiarni z kapitałem zagranicznym (Királyudvar z Tarcalu czy Tokaj-Hétszőlő z Tokaju), po czym w 1996 roku założył swoją winiarnię w rodzinnym Sátoraljaújhely. Obecnie dysponuje areałem 6,5 ha upraw rozlokowanych na terenie 5 miejscowości w 9 stanowiskach (Szerelmi w Tokaju; Veres, Becsek i Ősz-hegy w Mád, Holdvölgy i Újhegy w Rátce oraz Kakas i Lapis w Bodrogkeresztur, Boda w Sátoraljaújhely). Spośród uprawianych odmian winorośli największy areał zajmuje fumint (3,6 ha), następnie hárslevelű i sárgamuskotály (po 1,3 ha), najmniejszą powierzchnię zajmuje kövérszőlő (0,3ha). Łączna roczna produkcja win sięga 18 000 butelek. 

 

 
Zoltán Demeter Tokaj Dry Furmint 2017
(fot. własna)

Wina fermentują i dojrzewają w śródmieściu Tokaju w piwnicy zabytkowego budynku zlokalizowanego przy Vasvári Pál utca 3, pochodzącego z 1790 r. Zoltán Demeter jest znany ze swojej pracowitości i perfekcji, dzięki czemu jego wina powszechnie uznawane są za niedościgniony wzór jakości. Powstają tu w zasadzie wszystkie kategorie win: pezsgő (tokajskie szampany białe i różowe, w których produkcji był prekursorem), wytrawne wina jednoodmianowe i jednoparcelowe, słodkie kupaże z późnego zbioru, słodkie szamorodni oraz aszú. Wina Demeter Zoltán Pincészet to najwyższa tokajska jakość, dlatego też planując ich zakup musimy zaopatrzyć się w większy portfel. Na Węgrzech najtańsze podstawowe wina można nabyć w cenie ok. 4 600 forintów (60 zł), za pezsgő zapłacimy ok. 7 000 forintów (90 zł), szamorodni to wydatek ok. 11-12 000 forintów (143 - 156 zł), natomiast na aszú musimy odłożyć ok. 55 000 forintów (715 zł).

 

Demeter Zoltán Pincészet
(fot. Olaf Kuziemka)

A teraz kilka słów o Zoltán Demeter Tokaj Dry Furmint 2017. Oko czyste, słomkowe. Nos intensywny, złożony, wiele tu się dzieje. Na pierwszym planie wyraźne, aczkolwiek nienachalne akcenty beczkowe, słodka wanilia i imbir. Następnie do głosu dochodzą aromaty dojrzałych brzoskwiń, moreli i gruszek oraz odrobina miodu. Usta to przede wszystkim żywa kwasowość spod znaku cytryny i dość dobrze zaznaczona mineralność, w dalszej kolejności nuty wanilii, akcenty miodowo-maślane, dojrzała gruszka oraz wspomniane już brzoskwinia i morela. Wino jest dość skoncentrowane, zbudowane na solidnym kwasowo-mineralnym kręgosłupie. Fermentacja w beczce dodała mu charakteru. W ustach mamy poczucie pełności, krągłości, a nawet oleistości. Chociaż jest to podstawowe wino z oferty Zoltana Demetera, to trzeba przyznać, że mistrz dołożył wielu starań podczas procesu winifikacji, dzięki czemu możemy cieszyć się doskonale zbalansowanym winem. Panuje tu idealna harmonia pomiędzy użyciem beczki, a nutami owocowymi, z lekką przewagą tych drugich, dzięki czemu wino nie przytłacza. Spora kwasowość jest łagodzona zawartością 8 g/l cukru resztkowego, przy czym poczucie wytrawności wina jest w pełni zachowane. Finisz średniodługi kwasowy, świeży. Trzeba przyznać, że Zoltán Demeter jest winiarzem bezkompromisowym jeśli chodzi o jakość i precyzję, co daje się odczuć nawet przy tym podstawowym winie. Nie jestem wielkim fanem beczkowanych wytrawnych tokajów, ale tego furminta wypiłem z przyjemnością, bezwzględnie zasługuje on na ocenę 4,5/5.

Źródło wina: zakup własny

Moja amatorska skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.