niedziela, 15 stycznia 2023

Stumpf Nagy-Eged Cabernet Sauvignon Grand Superior 2017 – szlachetny trunek z egerskiego Grand Cru

Moje zainteresowania skupiają się na Tokaju, ale żeby nie było nudno od czasu do czasu sięgam po etykiety z innych regionów Węgier. Dzisiaj udajemy się do Egeru zdegustować wytrawne czerwone wino, pochodzące z mało znanej w Polsce winiarni Stumpf, wytworzone z gron odmiany Cabernet Sauvignon. Jest to butelka klasy premium z najwyższej półki cenowej producenta. Jeszcze do niedawna nie pomyślałbym, że na moim blogu będę pisał o winach z Egeru, ale wygląda na to, że w przyszłości takich postów będzie więcej. Wynika to ze znaczącej poprawy ich dostępności w moim rodzinnym mieście, gdzie jeszcze do niedawna zakup porządnej egerskiej etykiety był w zasadzie niemożliwy. Sytuacja zmieniła się na lepsze niespełna dwa lata temu, kiedy lokalne Biuro Turystyczne Kris Tour poszerzyło swoją działalność o import win z tego kierunku. Oferta zważywszy na fakt, iż obejmuje zaledwie jeden region winiarski Węgier jest bogata i bardzo zróżnicowana. Obejmuje 54 etykiety od 7 producentów w zakresie cenowym od 20 zł 155 zł. Znajdziemy tu zarówno niedrogie powszednie wina marketowe, jak i poważne butelki od uznanych producentów. Moją uwagę od razu przykuła półka z produktami Stumpf Pincészet, gdzie prezentowało się 7 etykiet. Na początek wybrałem wino wytworzone z gron odmiany Cabernet Sauvignon z rocznika 2017, z prestiżowego stanowiska Nagy-Eged.

Péter Stumpf i dr János Stumpf
(fot. pochodzi z facebook'owego profilu Stumpf Pincészet)

Zanim przejdziemy do oceny samego wina warto poznać jego twórców. Stumpf Pincészet to rodzinna winiarnia prowadzona przez dr. Jánosa Stumpfa i jego syna Pétera. János dorastał w Hercegkút w regionie winiarskim Tokaj, stąd temat wina i winorośli nie był dla niego obcy. Po przeprowadzce do Egeru w 1991 roku podjął pracę jako lekarz pogotowia ratunkowego, ale już rok później wydzierżawił plantacje i równolegle do swojej pełnoetatowej pracy zaczął uprawiać winogrona i wytwarzać wino. Dzisiaj wraz z synem są właścicielami 20 hektarów gruntów w kilku winnicach regionu, z czego 9 hektarów uprawiają w najcenniejszym obszarze Egeru - winnicy Nagy-Eged. János przez lata zdobywał niezbędną wiedzę o odmianach, klonach, podkładkach, zwalczaniu szkodników i glebach. Eksperymentował, sadził odmiany węgierskie i międzynarodowe, ale głównym jego celem zawsze był wybór i sadzenie najlepszych klonów danych szczepów. Rozwój winiarni zdecydowanie przyspieszył, kiedy do ojca dołączył syn Péter, który ukończył studia jako inżynier energetyk i inżynier rolnictwa. Po studiach odbył roczny kurs w austriackim Krems, uzyskując stopień Weinmanagera. Dziś, ku zadowoleniu ojca, kieruje większością prac w winiarni. Priorytetem winiarni Stumpf jest utrzymanie jakości. Wydajność z hektara wynosi około 5 ton, aby ją uzyskać oprócz redukcji liczby pąków wykonuje się też regularne przerzedzanie (zielony zbiór). Wybór optymalnego czasu zbioru to pierwszy ważny krok w przetwórstwie. Kolejne kroki to obróbka i dojrzewanie w jak najbardziej naturalny sposób. Poza kontrolą temperatury i dodawaniem małych dawek siarki w winiarni nie stosuje się żadnej ingerencji. Po dojrzewaniu w drewnianych beczkach przez 3-6 miesięcy (wino białe) i 16-18 miesięcy (wino czerwone) wina butelkuje się bez klarowania. Po kilku miesiącach dojrzewania w butelce wprowadzane są do sprzedaży. 

 
Stumpf Pincészet - logotyp, który warto zapamiętać 
(fot. pochodzi z facebook'owego profilu Stumpf Pincészet)

Nagy-Eged to najbardziej prestiżowa parcela w regionie winiarskim Egeru, stąd wiele spodziewam się po tym winie, tym bardziej, że mamy do czynienia z wersją Grand Superior. I teraz ważna kwestia. Jeśli spojrzymy na etykiety win egerskich to zauważymy, że producenci przywiązują wielką wagę do nazwy tej parceli. Zajmuje ona nieproporcjonalnie dużo miejsca na etykiecie, tak aby kupujący zwrócili na nią uwagę. Dlaczego tak jest, już wyjaśniam. Podczas, gdy cały region winiarski Egeru rozciąga się na wulkanicznej, ryolitowej skale tufowej, to na górze Nagy-Eged, najwyżej położonym obszarze winnic na Węgrzech, znajduje się gleba wapienna. Im wyżej, tym gronom trudniej jest przetrwać, dlatego jagody są mniejsze, z proporcjonalnie większą ilością skórki niż miąższu. Wyższa zawartość garbników zapewnia lepszy smak i aromat, dlatego wina produkowane z owoców rosnących na górze Nagy-Eged są znacznie bardziej skoncentrowane, stąd wyższa jakość, ale i cena. Więcej o wzgórzu Eged możecie przeczytać tutaj.

Stumpf Nagy-Eged Cabernet Sauvignon Grand Superior 2017
(fot. własna)

A teraz zobaczmy co oferuje Stumpf Nagy-Eged Cabernet Sauvignon Grand Superior 2017. Barwa wina jest mocna, nieprzenikniona, głęboka, ciemnoczerwona z purpurowymi refleksami. Nos średnio intensywny, bogaty w aromaty jagody, jeżyny, ściółki leśnej i czekolady. W ustach wino jest gęste, w charakterze nieco likierowe, skoncentrowane, łagodne, wręcz jedwabiste z delikatną kwasowością, dość wyraźną słodyczą oraz gładkimi, miękkimi taninami. Dominują nuty mocno dojrzałych owoców leśnych, czarnej porzeczki, goździków, wanilii, słodkich przypraw, suszonych śliwek i ciemnej czekolady. Jakkolwiek zawartość alkoholu (16%) jest dość wysoka, to dzięki dużej koncentracji owocu i mocnej strukturze nie jest on aż tak bardzo odczuwalny, nie przeszkadza, a wręcz przyjemnie rozgrzewa. Finisz średnio długi, owocowo-przyprawowy. Wino w odbiorze jest bogate, złożone, bardzo przyjemne, łagodne, powiedziałbym nawet, że kobiece. Zdecydowanie godne polecenia. W mojej ocenie zasługuje na ocenę 4-4,5/5. Możecie je nabyć stacjonarnie w Gorlicach przy ul. Mickiewicza 3 lub w sklepie internetowym importera w rewelacyjnie niskiej cenie 90,00 zł.

Moja amatorska skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.

Źródło wina:
Zakup własny
 

niedziela, 27 listopada 2022

Tokaj Classic Late Harvest 2011 – niemłody słodki Tokaj od muzyków z Wiesbaden

Winiarnia Tokaj Classic z siedzibą w Mád to nieco egzotyczny projekt, którego twórcami są Martin Schneider, Carl-Gustav Settelmeier i Andras Bruhacs - trzej emerytowani muzycy klasyczni z Wiesbaden. Ostatni z wymienionej trójki jest Węgrem, zaś jego żona Phyllis Amerykanką. O ile panowie Schneider i Settelmeier w Mád  pojawiają się rzadko, to państwo Bruhacs zaglądają regularnie do swojej winiarni. Na miejscu doglądaniem posiadłości, winnic i produkcją wina zajmuje się były burmistrz  Mád  - Imre Galambosi.  

 
Z Phyllis i Andras'em Bruhacs w Tokaj Classic (fot. własna) 

Tokaj Classic to butikowa winiarnia, gdzie rocznie powstaje około 25 000 butelek wina. Powierzchnia nasadzeń wynosi 6,4 ha w bardzo dobrych, prestiżowych stanowiskach jak Kiraly, Betsek i Juharos. Winnice obsadzone są głownie furmintem - 4,3 ha, hárslevelű i sárgamuskotály zajmują odpowiednio 1,1 ha i 1 ha. Oferta win jest dość szeroka i zróżnicowana. Cena podstawowego wytrawnego furminta i żółtego muskata (sárgamuskotály) wynosi 4 000 forintów (48 zł), za jednoparcelowe wytrawne furminty z parceli Kiraly czy Betsek jak i za słodkie szamorodni zapłacimy 8 000 forintów (96 zł), zaś aszú w zależności od rocznika i zawartości cukru resztkowego to koszt od 12 000 do 50 000 forintów (od 144 zł do 600 zł). W ofercie Tokaj Classic znajdziemy także słodkie kupaże z późnego zbioru (5 000 forintów - 60 zł) oraz takie specjalności dla prawdziwych miłośników Tokaju jak essencia w cenie 120 000 forintów (1440 zł) za butelkę 0,375 l. Ceny mogą wydawać się wysokie, ale biorąc poprawkę na fakt, iż jesteśmy w Mád ja uznałbym je za średnie, adekwatne do oferowanej jakości.

Tokaj Classic Late Harvest 2011 (fot. własna) 

Tokaj Classic Late Harvest 2011 to kupaż złożony z furminta (65%), harszlevelu (30%) z odrobiną żółtego muscata (5%). Charakteryzuje go dojrzała, głęboka, ciemnożółta/jasnobursztynowa barwa, od razu widzimy, że mamy do czynienia z winem już nie najmłodszym. W nosie wyczujemy średniointensywne aromaty miodu i beczki oraz lakier do paznokci. Na drugim planie odnajdziemy zapach dojrzałej brzoskwini, moreli i odrobiny słodkiej gruszki. Nos sprawia wrażenie lekkiego utlenienia. W ustach znajdziemy nuty karmelu, miodu, wosku, beczki, nieco zakurzonej tokajskiej piwnicy, przypraw orientalnych, dojrzałej brzoskwini i moreli, suszonej pigwy i lekkiej pikantności. Dominuje słodycz (cukier resztkowy - 117 g/l), za którą próbuje nadążyć niezbyt wysoka kwasowość (6,1 g/l), pomimo tego wino nie sprawia wrażenia ciężkiego czy ulepkowego. Finisz średni miodowo-karmelowy z lekką goryczką. Wino dojrzałe, z cechami utlenienia na początkowym etapie. W mojej ocenie nie wyróżnia się ono niczym nadzwyczajnym, ale jest to bezsprzecznie solidny late harvest zasługujący na ocenę 3.5/5.0. 

O innych winach tego producenta przeczytacie na blogu LiterkiButelkiKilometry

Moja amatorska skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.

Źródło wina:
Zakup własny

niedziela, 4 września 2022

Kardos Tokaji Furmint 2018 – trzy lata później

Trzy lata temu zrecenzowałem na blogu wytrawnego furminta od Gabora Kardosa z tokajskiego Mad, dostępnego wówczas w sklepach sieci Biedronka. Delikatnie mówiąc niczym mnie nie zachwycił. Niedawno w odmętach dyskontowych półek znalazłem zabłąkaną, ostatnią już butelkę z tej dostawy w wyprzedażowej cenie poniżej 10 złotych. Postanowiłem zaryzykować i sprawdzić jak po latach w marketowych warunkach przetrwał ów przedstawiciel sztandarowej tokajskiej odmiany.

 
Kardos Tokaji Furmint 2018 (fot. własna)

Barwa jasnosłomkowa. Nos niezbyt intensywny, ale czysty i przyjemny, z aromatami polnych ziół, zielonego jabłka i agrestu. W ustach wciąż nieco zielone, z nutami ziół, niedojrzałego jabłka, cytryny, niezbyt dojrzałej brzoskwini, białego grejpfruta i odrobiny gruszki. Finisz grejpfrutowy z przyjemną goryczką. Wino nic nie straciło na kwasowości, która wciąż prezentuje się na średnim poziomie, zapewniając dobry balans.

 
Kardos Tokaji Furmint 2018 (fot. własna)

Kardos Tokaji Furmint 2018 obecnie prezentuje się znacznie lepiej. Z czasem poprawił się balans, goryczka już nie przeszkadza. Pozostały dawne mankamenty jak niska koncentracja i niedojrzała owocowość. Niemniej jednak wino dobrze przetrwało kilkuletnią obecność na marketowej półce i dzisiaj sprawia zdecydowanie lepsze wrażenie. Podwyższam zatem moją ocenę do 3,0/5,0.

Moja amatorska skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.

Źródło wina:
Zakup własny



czwartek, 1 września 2022

Hímesudvar Tokaji Kövérszőlő Késöi Szüret 2014 – słodycz, która uwodzi.

Spośród tokajskich win słodkich kategoria „późny zbiór” jest najbardziej różnorodną pod względem jakości i stylu. Przepisy prawa winiarskiego oprócz wymogu zawartości cukru resztkowego na poziomie min. 45 g/l pozwalają winiarzom na całkowitą dowolność przy produkcji tego rodzaju win. O ile wytwarzanie tokajskich specjalności jak aszu, forditas czy szamorodni jest precyzyjnie określone i w miarę świadomy konsument wie co kryje się pod tymi nazwami, to w przypadku kategorii „late  harvest” może mieć spore trudności z wyborem odpowiedniej etykiety. W dzisiejszym wpisie kilka słów o tym, jak wybrać wino z „późnego zbioru”, aby się nie rozczarować.

Péter Várhelyi - winiarz i właściciel winiarni Himesudvar
(fot.
Himesudvar)

W pierwszej kolejności poszukujmy na etykiecie oznakowania „Késöi Szüret”, „Késöi Szüretelésű” lub po prostu „Late Harvest”.  W drugiej kolejności zwróćmy uwagę na cenę. Im jest ona niższa tym bardziej należy spodziewać się wina fermentowanego w stalowych kadziach, charakteryzującego się prostotą, lekkością, owocem o zazwyczaj jabłkowo-gruszkowo-brzoskwiniowo-morelowych akcentach, o relatywnie niskiej koncentracji słodyczy (zawartość cukru resztkowego pomiędzy 45-70 g/l) i krótkim finiszu. Nie spodziewajmy się tu ferii aromatów czy intensywności smaków. Ceny takich win w węgierskich supermarketach oscylują  w przedziale od 1200 do 2500 forintów (15-32 zł). Jeżeli mamy większe oczekiwania skierujmy swój wzrok na przedział 3000-6000 forintów (38-76 zł), a nawet więcej. W tej cenie znajdziemy „late harvesty” złożone, cięższe, skoncentrowane, oleiste, o kremowej fakturze, bogate w aromaty, z mniejszym bądź większym udziałem gron porażonych szlachetną pleśnią botrytis cinerea,  fermentowane i dojrzewane częściowo lub w całości w dębowych beczkach. W warstwie aromatyczno-smakowej są to wina bardziej zaawansowane, o wysokiej intensywności, znajdziemy tu zazwyczaj dojrzałe owoce tropikalne jak ananas, brzoskwinia, morela, pigwa, akcenty miodowe, botrytis, nuty przyprawowe, czy nawet karmelowe w starszych rocznikach. Koncentracja słodyczy jest znacząco wyższa niż w tańszych odpowiednikach (zawartość cukru resztkowego pomiędzy 70-150 g/l) i średnim bądź długim finiszu. W trzeciej kolejności zwróćmy uwagę na wielkość i kształt butelki. Dla win z późnego zbioru zwyczajowo stosuje się szkło o pojemności 0,5 l o cylindrycznym kształcie, chociaż niektórzy winiarze używają tutaj tokajskich butelek 0,75 l. Wyższej klasy wina w tej kategorii, szczególnie od bardziej renomowanych producentów, częściej spotkamy w małych tokajskich butelkach o poj. 0,375 l. 

 
Hímesudvar Tokaji Kövérszőlő Késöi Szüret 2014
(fot. własna)

Poprzednio recenzowałem niedrogie Kardos Late Harvest 2017, natomiast dzisiaj przekonamy się jak smakuje Hímesudvar Tokaji Kövérszőlő Késöi Szüret 2014 – wino zdecydowanie z wyższej półki. Barwa głęboka, żółta, przechodząca w złotą. Aromaty czyste, intensywne, przyprawowe, waniliowe, wyczuwalne dojrzałe owoce pigwy, gruszki i daktyli. W ustach gęste, kremowe, złożone, bogate, pełne nut suszonych moreli, dojrzałych fig, daktyli i pigwy z wyraźnie zaznaczonymi nutami botrytisu. Finisz długi, skoncentrowany, przyprawowy, lekko pikantny. Wino imponuje wysoką koncentracją cukru – 130 g/l. Średnia kwasowość (6,5 g/l) z jednej strony nadaje sporo świeżości, ale też pozwala wyczuć ciężar i intensywność słodyczy. Wino wytworzone w technologii szamorodni, dojrzewało w beczkach przez 14 miesięcy, bez cech utlenienia. 

Hímesudvar Tokaji Kövérszőlő Késöi Szüret 2014
(fot. własna)

Kupując  tokajskie wina w zasadzie unikam rocznika 2014, trudnego, mokrego i relatywnie zimnego, straconego dla wielu winiarzy. Niemniej jednak, kilka razy przekonałem się, że właśnie w tym niezwykle trudnym roczniku niektórzy wytwórcy mieli na tyle szczęścia, że owoce, które nie zgniły uzyskały niezwykłą koncentrację i wysoki ekstrakt dając bazę pod znakomite aszu, szamorodni czy też wina z późnego zbioru. Jestem entuzjastą tego wina, pokazuje ono możliwości tokaju jako regionu, gdzie powstają najlepsze słodkie wina świata. To co może powstrzymywać przed zakupem to niemała cena jaką należy zapłacić za ten rarytas. 6 000 forintów (ok. 72-75 złotych) za butelkę o poj. 0,375 l, ale będąc w Tokaju nie warto żałować grosza, na zacne trunki o wysokiej jakości. Moja ocena 4,5/5,0.

Skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.

Źródło wina: zakup własny

niedziela, 29 maja 2022

Kardos Late Harvest 2017 – sympatyczny słodziak za nieduże pieniądze

Kardos Late Harvest 2017 to słodkie wino z późnego zbioru wytworzone z klasycznych tokajskich odmian czyli furminta, hárslevelű, sárga muskotály. Barwa żółta, przechodząca w jasnozłotą. W nosie średnio intensywne lecz krótkotrwałe aromaty miodu oraz dojrzałych owoców tropikalnych, głównie brzoskwini i moreli. Usta znacznie bardziej interesujące, ze sporą dawką cukru resztkowego i wyraźną, ale nieprzesadnie wysoką kwasowością. Wino prezentuje ładne nuty dojrzałych owoców brzoskwini, moreli, soczystego ananasa, pieczonego jabłka, odrobiny figi i miodu. Finisz średnio długi, owocowy z delikatną goryczką.

 

Kardos Late Harvest 2017 (fot. własna)

W rezultacie otrzymujemy bardzo przyjemne wino o średniej strukturze z niezłym balansem o ładnym owocowym charakterze i niskim alkoholu (10%). U producenta za to wino (pod etykietą Kardos Tündérmese) zapłacimy 2900 HUF (35 zł) , natomiast w węgierskim Aldi, przy odrobinie szczęścia możemy je nabyć za dużo bardziej przyjazną cenę 1700 HUF (20 zł). Mnie rocznik 2017 bardzo się podobał i mam poczucie, że w cenie 1700 forintów zrobiłem świetny zakup. Cena u producenta wydaje mi się nieco wygórowana. Rocznik 2018 wciąż jest dostępny w Winnicy Lidla w regularnej cenie 35 zł, która przy częstych promocjach spada do przedziału 26-28 zł. Moja ocena 3,0/5,0.


Skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.
 
Źródło wina:
Zakup własny.

niedziela, 22 maja 2022

Gizella Furmint 2018 – udane wino z gorącego rocznika


László Szilágyi – właściciel Gizella Pince zajmuje się winiarstwem od 2005 roku. Gospodaruje na kilkunastu parcelach o łącznej powierzchni 19 ha. Najważniejsze siedliska w posiadaniu Gizelli to Szent Tamás (0,4 ha) i Bomboly (2,3 ha) w Mád, Szil-völgy (4 ha), Barát (4,6 ha), Bige (1 ha), Deák (2,7 ha) w Tarcal, Kastély (2ha) oraz Medve (0,5 ha) w Bodrogkeresztúr. Pod względem uprawianych szczepów dominuje furmint – 11,4 ha; hárslevelű zajmuje 6,4 ha, a  Sárgamuskotály jedynie 1,2 ha. László Szilágyi to uznane nazwisko w Tokaju gwarantujące wysoką jakość win, zatem przekonajmy się jak smakuje podstawowy furmint z rocznika 2018 (w zasadzie furmint z 14% zawartością hárslevelű).

Gizella Furmint 2018
(fot. własna)

Rok 2018 w Tokaju był niezwykle gorący. Wielu winiarzy „przegapiło” optymalny moment zbioru, stąd w tym roczniku łatwo spotkać wina o zawartości alkoholu na poziomie 14% i powyżej. Celem uniknięcia tego problemu i osiągnięcia optymalnej równowagi Gizella Furmint 2018 został wytworzony z gron pochodzących z wielu parceli: Barát, Szil-völgy, Bige, Deák, Kastély, Bomboly, Medve oraz Szent Tamás. Grona zebrano ręcznie w okresie od 21 sierpnia do 14 września, wino zabutelkowano 25-26 lutego 2020 r. 


 
Gizella Furmint 2018 
(fot. własna)

Barwa jasnosłomkowa przechodząca w jasnożółtą. Nos dość intensywny, wyczujemy morską bryzę, przyprawy, aromaty kwiatowe i owocowe zdominowane przez gruszkę, brzoskwinię i pigwę. Usta pełne słonej mineralności, zielonego jabłka, średnio dojrzałej brzoskwini. Nuty owocowe i mineralne ładnie się komponują, a dość wysoka zawartość alkoholu (13,5%) nie jest odczuwalna. W recenzowanym winie tylko 10% jego zawartości zostało poddane winifikacji w nowych dębowych beczkach, a pozostała część w tankach ze stali nierdzewnej. Kwasowość chociaż mogłaby być wyższa (6,1 g/l) zapewnia odpowiedni poziom świeżości, a lekki cukier resztkowy (3,8 g/l) udanie ją równoważy. Finisz o średniej długości, raczej mineralny, słony niż owocowy, lekko pikantny. Wino jest ładnie skrojone, strukturalne, kompleksowe, a co ważne dla konsumenta smaczne i bardzo pijalne. Ocena 4.0/5.0

Skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.
 
Źródło wina:
Zakup własny.
 

Gizella Furmint 2018 na rynku polskim dostępny jest w Rafa Wino.
 

sobota, 21 maja 2022

Poza Tokajem: Cigar Box Cabernet Sauvignon 2020


Trzeba przyznać, iż spośród działających w Polsce sieci handlowych Lidl w największym stopniu dba o miłośników wina. Firma oferuje bardzo szeroki wybór trunków nie tylko w sklepach stacjonarnych, ale i online w postaci serwisu Winnica Lidla, gdzie wina można zamówić z dostawą do sklepu stacjonarnego. Moje zainteresowania skupiają się głównie na winach węgierskich, ale od czasu do czasu sięgam po etykiety z innych krajów. Zatem dzisiaj na blogu „wyprawa do Chile”, aby przetestować Cigar Box Cabernet Sauvignon 2020.


 

Cigar Box Cabernet Sauvignon 2020
(fot. własna)

 

Barwa wyrazista, mocna, rubinowa wpadająca w dojrzałą ciemną wiśnię. Nos intensywny, skórzany, dymny, tytoniowy i beczkowy. Na drugim planie pojawiają się aromaty ciemnych owoców leśnych, czarnej porzeczki oraz gorzkiej czekolady. Usta solidne, skoncentrowane, z dominacją czarnej porzeczki, jeżyny i borówki. Nie brakuje tu także nut skórzanych, beczkowych, kawy i przypraw jak wanilia, cynamon. Wino o relatywnie mocnej budowie, średniej kwasowości, wyrazistej, ale łagodnej taninie. Alkohol wydaje się być nieco wystający, ale w granicach bezpieczeństwa.
 

Co tu dużo mówić. Lidl wykonał kawał dobrej roboty i zaproponował solidne wino w dobrej cenie. Cigar Box Cabernet Sauvignon 2020 szczególnie spodoba się konsumentom poszukującym trunków cięższych, wyrazistych i skoncentrowanych. Będzie doskonałym towarzyszem dla dziczyzny i wołowiny. Wino do nabycia w sklepach stacjonarnych sieci Lidl w cenie 34,99 zł. Moja ocena 3,5/5.
 

Moja amatorska skala ocen:
1. Do zlewu.
2. Można wypić, ale po co się męczyć.
3. Dobre, powszednie wino.
4. Bardzo dobre, chętnie wypiję/kupię ponownie.
5. Świetne, absolutnie rewelacyjne, na wielkie okazje.
 

Źródło wina:
Wino otrzymałem od Winnicy Lidla

O Cigar Box Cabernet Sauvignon 2020 przeczytacie także tutaj:

Winne Okolice  

Niewinne Podróże

Zdegustowany

Blurppp - Zapiski z pustyni